wtorek, 27 grudnia 2016

Powrót z Everydayme

Witajcie,

dawno tu nie zaglądałam...niestety. Skupiłam się na pracy i na córeczce. W międzyczasie stuknęło mi 25 lat i niestety źle się z tym czuję. Źle, bo czuję, że stoję w miejscu..nie rozwijam się, nie doszkalam się. Moja praca mnie dołuje..w kółko to samo, na początku czegoś mogłam się nauczyć, a teraz...zero rozwoju...Kiedy świętowałam 18 lat to wyobrażałam sobie, że w wieku 25 lat będę w całkiem innym miejscu i innej sytuacji. Jedyne co się spełniło to córka i zdobycie licencjatu....Zdobyłam go 2 lata temu....to już sporo czasu zastoju, dlatego postanowiłam coś z tym dalej zrobić. Podjęłam decyzje.. Zaryzykuje..raz się żyję, a nikt za mnie życia nie przeżyje!

To tak na wstępie, ale wracajmy do tematu.
 Jakiś czas temu otrzymałam od Everydayme dwa produkty. Pastę wybielającą blend-a-med 3D White Luxe oraz produkt przyspieszający wybielanie zębów.
Pasta wybiela zęby poprzez rozpuszczanie przebarwień powierzchniowych. Mikrogranulki polerujące chronią przed powrotem nowych przebarwień. Po użyciu pasty używa się przyspieszacza wybielającego.
Na początku byłam specyficznie nastawiona do tego testu. Zgłaszając się do testowania wiedziałam, że moje zęby będą wyzwaniem. Rzuciłam palenie, ale pamiątka w postaci przebarwień na zębach została.


 Jeszcze w ten sam dzień, w którym otrzymałam paczuszkę zaczęłam używać tych produktów. Przy pierwszym użyciu krwawiły mi dziąsła i piekły. Nie ukrywam, że trochę mnie to zniechęciło. Na drugi dzień jednak spróbowałam raz jeszcze. Ból był tylko rano, przy wieczornym myciu zębów nie pojawił się ból ani krew. Po około dwóch tygodniach stosowania zauważyłam, że schodzi mi kamień mimo, że produkt nie miał takich właściwości. Jeżeli chodzi o przebarwienia to faktycznie zeszły oczywiście nie całkowicie, ale teraz moje zęby wyglądają estetycznie i mogę się normalnie uśmiechać.

Rożnica między zdjęciami to około miesiąc. Sama jestem w szoku, że teraz tak to wygląda. Na dolnym zdjęciu miałam różową szminkę i ona mogła wyciągnąć tą biel. Ważne jednak jest to, że ja naprawdę widzę wielką zmianę. Szkoda, że nie było dołączonego paska żeby porównać jaki kolor był na początku, a jaki teraz. 

Każdy produkt kosztuje do 16 zł.

Naprawdę polecam!

wtorek, 9 sierpnia 2016

Zadanie nr 2 wyzwanie blogerek z Trusted Cosmetics

Witam,

drugim zadaniem wyzwania dla blogerek jest przegląd kosmetyków do pielęgnacji twarzy



Właśnie zorientowałam się, że brakuje mi kilku produktów.

Pierwszym produktem, jest 
1. AHA Cleansing Research Oil, który dostałam od Ber De Ver. Jest to japoński, głęboko oczyszczający olejek z kwasami AHA do demakijażu. Olejek nawilża i odżywia skórę podczas oczyszczania, usuwa brud, sebum i nawet wodoodporny makijaż. Pozostawia skórę miękką w dotyku, czystą i świeżą.
Zawiera kwasy owocowe, które zmniejszają suchość skóry przez wpływ na zwiększenie syntezy ceramidów w naskórku, poprawiają stan skóry skłonnej do występowania zmarszczek, rozjaśniają skórę szarą, zniszczoną i zmęczoną.
Olejek nie narusza warstwy ochronnej skóry, ale oczyszcza pory. Nie pozostawia tłustej warstwy na twarzy, nie podrażnia okolic oczu, jest bardzo wydajny. 
Jaka jest moja opinia można przeczytać TUTAJ

2. Wyciąg z Ogórka w żelu, wzbogacony Witaminą A. Ściąga i zmniejsza pory i opuchliznę, do stosowania także jako maseczka kosmetyczna Kojąco-ściągająco-nawilżająca. Wygładza i wzmacnia skórę. Do stosowania na twarz (również pod oczy) i ciało. Delikatny kosmetyk ochronny w żelu, który wygładzi i ukoi skórę bez pozostawienia na jej powierzchni lepiącej powłoki jak wiele innych żeli. Można z powodzeniem stosować go pod makijaż, jak również na noc. Doskonale nawilża suchą skórę i odwodnioną, zwłaszcza szarą, zmęczoną czy też zniszczoną przez środowiskowe czynniki zewnętrzne. Co muszę podkreślić? Produkt jest bardzo wydajny! Podczas lata cudownie się nadaje po opalaniu. Był mi niezbędny gdy miałam uczulenie na policzkach.

3. Nivea mleczko oczyszczające delikatnie oczyszcza, usuwa makijaż i zanieczyszczenia, nie powodując wysuszenia skóry. Pozwala zachować odpowiedni stopień nawilżenia skóry. Wzbogacone w naturalny olejek migdałowy i Hydra IQ. Poczuj i zobacz zdrowo wyglądającą skórę. Skóra jest głęboko oczyszczona i ukojona, wygląda zdrowo i pięknie. NIVEA mleczko oczyszczające wzbogacone w naturalny olejek migdałowy i Hydra IQ: - głęboko oczyszcza, usuwa makijaż, nawet wodoodporny, - zachowuje naturalny poziom nawilżenia skóry, - łagodzi suchą i wrażliwą skórę, dzięki delikatnej formule. Wyjątkowo delikatne oczyszczanie jest niezbędne, aby zachować naturalny poziom nawilżenia i zapobiec wysuszeniu skóry


4. Lirene peeling enzymatyczny delikatnie złuszczający wyjątkowo delikatnie usuwa martwy naskórek, łagodzi i odświeża, dzięki czemu nadaje Twojej skórze promienny wygląd i zdrowy koloryt oraz dba o jej prawidłową kondycję, a także doskonale przygotowuje do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych. Enzym z papai - złuszcza zewnętrzne warstwy naskórka oraz ślady po niedoskonałościach, bez wysuszania, podrażniania skóry i konieczności tarcia

aktywny kompleks 3 ziół (arnika, kokoryczka, cyprys)  - pobudza proces odnowy naskórka, wzmacniając ścianki naczyń włosowatych

5. Nivea krem nawilżający wzbogacony w witaminę E i Hydra IQ:
zapewnia głębokie nawilżenie, wspomaga proces regeneracji skóry nocą, dzięki swojej pielęgnującej formule z prowitaminą B5, regenerująca formuła z witaminą E sprawia, że Twoja skóra nad ranem jest wypoczęta i świeża.

6. Kolastyna Energy Touch eksplozja blasku
Energy Touch to linia kosmetyków przeznaczonych do pielęgnacji młodej skóry aby zapewnić jej świeży i zdrowy wygląd, jędrność i sprężystość oraz zastrzyk energii.
Krem-żel nawilżający na dzień i na noc polecany do cery zmęczonej, pozbawionej blasku. Wyjątkowa formuła kremu-żelu zapewnia skórze odpowiedni poziom nawilżenia. Unikalna kompozycja kolagenu, elastyny i glikogenu zapewnia nawilżenie, energię i ochronę
Ekstrakt z Acai - superowocu zawierającego minerały, witaminy i składniki odżywcze korzystne dla cery, zapewnia odżywienie i blask




7. Avon Woda różana do twarzy dla różnych typów skóry.
• natychmiast odświeża skórę
• nawilża
• doskonale oszycza skórę
 Woda różana ma właściwości kojące i nawilżające. Formuła nie zawiera alkoholu. Natychmiast odświeża skórę i pozostawia uczucie nawilżenia.


8. Avon Planet Spa Maska
Jedna ze śródziemnomorskich pereł -nawilżająca maseczka do twarzy z oliwą z oliwek. Zawiera też wyciąg z liści oliwnych przeciwdziałający wolnym rodnikom. Lekka przyjemna konsystencja szybko się wchłania i nie zostawia tłustego filmu na skórze.
Nawilża skórę i chroni przed wysuszeniem. Doskonale odświeża i koi. Pomaga także wygładzić drobne zmarszczki powstałe wskutek wysuszenia skóry.





9. Maski pilaten, plastry na nos, jednorazowe zabiegi.

Uwielbiam jednorazowe maski, szczególnie te które co jakiś czas są rzucane do biedronkowego asortymentu! :)

Ciekawa jestem Waszych postów! 

niedziela, 31 lipca 2016

Zadanie numer jeden - wyzwanie Trusted Cosmetics

Hej,

Tak jak Was informowałam ostatnio biorę udział w wyzwaniu dla blogerek urodowych o właśnie tu: TrustedCosmetics. Tematem jest przegląd naszych kosmetyczek.  Wyzwanie rozpoczyna się właśnie dzisiaj i będzie trwało 6 tygodni, co niedziele będzie inna kategoria.

Zadanie nr 1: Co masz w swojej kosmetyczce? Zaprezentuj na zdjęciu swoją kosmetyczkę z jej zawartością. Ogólnie przedstaw, co znajduje się w Twojej kosmetyczce. Jakich produktów jest przewaga, takich do pielęgnacji czy do makijażu?

Jeżeli chodzi o mnie, mam kilka kosmetyczek....w jednej mam kosmetyki do makijażu, w kolejnej mam lakiery, w kolejnej mam pomadki i próbki różnych produktów, w następnej z kolei mam wałki, papiloty. Do tego trzeba liczyć półkę i szafkę, balsamy, lakiery do włosów.

Oczywiście zrobiłam zdjęcie....i  oczywiście przypomniało mi się, że nie wszystko pokazałam. Jednak nie robiłam poprawek, kolejne zadania będą tematyczne, więc wtedy wszystko dokładnie pokaże. 

Przeglądałam posty innych blogerek biorących udział w wyzwaniu i zauważyłam, że większość jak nie wszystkie opisywały po kolei co mają, ja stwierdziłam, że takie opisy zostawię na kolejne niedziele.

Opisując moją kosmetyczkę mam dużo próbek...szczególnie szminek, a to dlatego, że jestem konsultantką Avon i „kolekcjonuje” próbki z tego względu, że wolę wydać 20 zł na 20 mini szminek różnych kolorów nic za 20 zł jedną. Do tego są bardzo wydajne J

Firmy które można znaleźć można w mojej kosmetyczce:
Avon
Revitalash
KOBO
WIBO
Revlon
Make up revolution
Duo
Ardel
FA
Astor
Batiste
Loreal
Catrice
Nivea
I wiele innych tych !

Sporo mam kosmetyków do pielęgnacji, wszystkich oczywiście zapomniałam pościągać i powyciągać. Balsamy, peelingi, maseczki czy to do twarzy, rąk, włosów, stóp :D

Mam kilka podkładów....zawsze lubię mieć na zapas. 
Cienie....o na to mogę ponarzekać bo mam mało...bardzo mało, jedna paletka na wykończeniu, a druga jakoś mi nie podchodzi....o może przy okazji zaproponujecie mi jakąś dobrą paletkę, której cienie są napigmentowane i przy blendowaniu się nie ścierają.
Pędzle...o tak mam ich kilka, ale na pewno nie tak sporo jak zaawansowane kosmetykoholiczki i makijażystki J co jakiś czas dokupuje, jestem zadowolona z tańszych wersji J
Dużo kosmetyków mam właśnie z Avon, z których naprawdę jestem zadowolona, mam swoich ulubieńców o których oczywiście Wam opowiem.
Jeżeli chodzi o perfumy...uwielbiam te z Avonu, ale też te które można kupić na perfumik.pl J

Kosmetyki do pielęgnacji wygrywają, tych ukrytych jest mnóstwo!


Z niecierpliwością czekam na kolejne zadania, przybliże Wam każdy mój ulubiony produkt z danej kategorii

sobota, 30 lipca 2016

Wyzwanie dla blogerek

Hej
Daaawno mnie tu nie było. Powodem był brak czasu...zmiana pracy i córa...przez chwile nawet facet, ale to tu jest mało ważne. Jestem winna przeprosiny kilku osobą, ale obiecuję, że w sierpniu biorę się  ostro za to jak i za bloga.
Skąd ta motywacja? Trusted Cosmetics potrafi zmotywować do pracy! Do tego mam kilka zaległych artykułów o testowanych kosmetykach.
O co dokładnie chodzi z Trusted Cosmetics i wyzwaniem dla blogerek? Zajrzyjcie tu: http://www.trustedcosmetics.pl/oprozniamy-nasze-kosmetyczki-zapowiedz-wyzwania-dla-blogerek-urodowych/
Może jeszcze weźmiecie w tym udział? Już nie mogę się doczekać zadań!

Wracam już na serio, a Was zapraszam serdecznie do wyzwania!

czwartek, 14 kwietnia 2016

Recenzja perfum od perfumik.pl

Witajcie
Dziś już widzimy się kolejny raz :)
Jakiś czas temu odezwała się do mnie firma, która zaproponowała mi współpracę. Miałam wolną rękę co do wyboru testowanych perfum. Wybrałam 3 i tylko jeden który był mi znany. To są tańsze zamienniki, ale jak wiecie ja takie cudeńka uwielbiam.
Pierwszym perfumem, który jest moim numerem jeden z tych trzech to:

 LADY GAGA* FAME*




Typ: kwiatowo- owocowaNuta zapachowa: belladonna, morela, miód, szafran, orchidea tygrysia, jaśmin sambac, kadzidło.

Dla mnie jest bardzo słodki....a takie to ja uwielbiam. Czy jest trwały? wychodząc do pracy o godzinie 9 i czuję go tak do godziny 14, jednak wyczułam, że na moim mundurku trzymają się aż do końca dnia :) Typowy dla kobiety z charakterem....tak jak właśnie Lady Gaga

Kolejnym zamiennikiem jest:

CALVIN KLEIN* EUPHORIA BLOSSOM*

Typ: świeży-kwiatowyNuta zapachowa: granatowe jabłko, tomel, zielone nuty, pomarańcza, kumkwat, kwiat lotosu, czarna orchidea, różowa peonia, bursztyn, ambra, czarny fiołek, akord kremowy, drzewo mahoniowe, piżmo.

Kwiatowy, delikatny, świeży, nie jest zapachem ciężkim. Jest to ten zapach, który wcześniej już znałam. Podbierałam mamie. Mam z nim pewne wspomnienia, skojarzenia :) Cudowny zapach! :)
Kolejnym trzecim zapachem, którego nie byłam pewna jest

HUGO BOSS* BOSS WOMAN*

Hugo Boss Woman to kobieta z własnym niepowtarzalnym stylem. Silna, nowoczesna, pewna siebie. Zapach kwiatowo-owocowy, delikatny, słodki, świeży. 
Otula ciało i pobudza zmysły.Jest jak powiew delikatności. Zapach to harmonia minimalizmu i zmysłowości, skomplikowany i subtelny.
Nuty głowy: pomarańcza, mandarynka, kumkwat.
Nuty serca: kwiat pasji, ylang-ylang, frezja.
Nuty podstawy: drewno sandałowe, wanilia, drewno cedrowe, irys, piżmo.

Niestety ten zapach mi nie pasuje. Jest za ciężki, nuty zapachowe mi nie odpowiadają,,,zapach natomiast pasuje w sam raz mojej mamie dlatego to ona przetestowała go. Jest nim zachwycona.
Jestem miło zaskoczona ich trwałością! Jeżeli można kupić zamiennik drogiego perfumu za o wiele mniejszą cenę to warto skorzystać, a za zaoszczędzone pieniążki można kupić komuś prezent w postaci np własnie takich perfum! :) Polecam! :)

Jak tylko te perfumy nam się skończą na pewno zrobimy zakupy w www.perfumik.pl

Jest w czym wybierać! :)

środa, 6 kwietnia 2016

Olejek Aha od Ber De Ver!

Witajcie,
Wiem wiem...sporo czasu mnie tu nie było. Wszystko było spowodowane zmianą pracy. Nadal próbuję się przestawić. Chciałabym pogodzić prace, córkę, siłownie, bloga. Już mi to nawet wychodzi. Znalazłam na to dobry sposób, ale muszę dać sobie jeszcze trochę czasu...myślę, że tydzień i będę śmigać.

Mam kilka nowości dla Was, do tego rozwiązanie rozdania niespodzianki, oczywiście wszystko pojawi się na dniach.

Natomiast dziś przychodze do Was z recenzją kosmetyku, który otrzymałam dzięki współpracy z firmą Ber De Ver. Firma trafiła tym kosmetykiem idealnie.  Szczegóły czytajcie dalej.


Od firmy otrzymałam AHA Cleansing Research Oil



Oto opis: japoński, głęboko oczyszczający olejek z kwasami AHA do demakijażu. Olejek nawilża i odżywia skórę podczas oczyszczania, usuwa brud, sebum i nawet wodoodporny makijaż. Pozostawia skórę miękką w dotyku, czystą i świeżą. 
Zawiera kwasy owocowe, które zmniejszają suchość skóry przez wpływ na zwiększenie syntezy ceramidów w naskórku, poprawiają stan skóry skłonnej do występowania zmarszczek, rozjaśniają skórę szarą, zniszczoną i zmęczoną. 
Olejek nie narusza warstwy ochronnej skóry, ale oczyszcza pory. Nie pozostawia tłustej warstwy na twarzy, nie podrażnia okolic oczu, jest bardzo wydajny.


Jakie są moje odczucia co do tego kosmetyku?

Od jakiegoś czasu szukam idealnego produktu do oczyszczania twarzy. Żadne płyny micelarne czy płyny specjalnie do demakijażu u mnie się nie sprawdzały. Piekły w oczy i nie wypełniały swojego zadania tak jak tego chciałam, miały problem z całkowitym usunięciem mojego makijażu.
Kiedy dostałam ten produkt byłam sceptycznie nastawiona, obawiałam się, że będę niemiło rozczarowana. 
Używam podkładu Colorstay żaden produkt, którego do tej pory używałam nie radził sobie z całkowitym jego usunięciem. Natomiast przy pierwszej próbie z olejkiem AHA byłam zaskoczona. Cały makijaż schodził, tusz na rzęsach się rozpuszczał, cień do powiek, cień na brwiach schodziły bez problemu. Nie musiałam trzeć wacikami, wystarczyło wycisnąć jedna pompkę i przemyć twarz i była czyściutka. Miałam wrażenie, że daje on uczucie chłodu. Nie podrażnia skóry, nie zauważyłam żadnych zmian na skórze, na pewno nie wysusza skóry a wręcz przeciwnie, odżywia i nawilża. Lekko szczypie w oczy, ale to jest nic w porównaniu z innymi produktami do demakijażu szczególnie do płynu micelarnego z pewnej sieciówki. Zauważyłam jeszcze, że po około 2 tygodniach stosowania tego olejku wyrównał mi się koloryt skóry, do tej pory miałam lekkie przebarwienia. Używam go z wielką przyjemnością, zapach jabłka jest cudowny, do tego jest wygodny w użyciu dzięki temu, że posiada pompkę. Stosuję ten olejek od mniej więcej 3 tygodni i prócz tego co już napisałam czyli jego dobrodziejstw mogę powiedzieć, że jest on bardzo wydajny...nie zużyłam jeszcze nawet połowy z czego się cieszę!  Czy polecam ten produkt? Oczywiście, myślę, że każdej z Was przypadnie do gustu.


Firma Ber De Ver zapewniła mnie o specjalnym rabacie 10% na ten produkt na hasło miszmasz10 właśnie w internetowym sklepie http://www.berdever.pl/ korzystajcie do 14 kwietnia!



Dziękuje za zaufanie i polecam z czystym sumieniem! 

niedziela, 6 marca 2016

Kremy organiczne Organic Ocean testowanie z Esentire

Witajcie
Jakiś czas mnie tu nie było, ale w końcu mam chwilę żeby nadrobić . Pamiętacie, ponad miesiąc temu zgłosiłam się do testowania kremów z Esentire...udało mi się. Do wspólnego testowania wybrałam mamę. Pilnowałyśmy się wzajemnie aby stosować te kremy codziennie.

Otrzymałam kremy a pięknej paczuszce, w środku były dwa zestawy kremów organicznych przeciw starzeniu, w każdym zestawie był krem na dzień, krem na noc i krem pod oczy.

















Testowałyśmy te kremy przez miesiąc zaczynając od  1 lutego. To wtedy dostałyśmy pierwszą ankietę do wypełnienia, kolejna ankieta była po dwóch tygodniach stosowania, trzecią ankietę wypełniłam dosłownie przed chwilą.

Kremy były mocno nawilżające, ale nie dawały efektu tłustej cery, wręcz przeciwnie, cera była matowa.  Dzięki tym kremom poprawił się koloryt mojej skóry. Krem na dzień pozwolił mi chociaż trochę pozbyć się sińców pod oczami. Krem na noc z kolei łagodził podrażnienia i dawał uczucie chłodu na twarzy. Kremy po nałożeniu szybko się wchłaniały, tak szybko, że trzeba było szybko je rozprowadzić na twarzy, ale były wyczuwalne na twarzy. Moja mama ma podobne odczucia co ja, plus zauważyła, że podczas używania tych kremów zredukowały jej się zmarszczki, minimalnie, ale jednak. Kremy miały charakterystyczny zapach, na początku bardzo mi przeszkadzał, ale później już można było się do tego zapachu przyzwyczaić. Do tego krem na dzień bardzo polubił się z moim podkładem Colorstay Revlon. 

Czy poleciłabym te kremy? Oczywiście!


sobota, 6 lutego 2016

Nicole nr 128

Witajcie
Kilka dni temu otrzymałam paczuszkę z perfumem Nicole Cosmetics nr 128, otrzymałam ją za pośrednictwem Trusted Cosmetics. Dlatego dziś przychodzę do Was z recenzją.


​Krótko o firmie:

Pod marką Nicole produkowana jest unikatowa linia perfum Nicole i wód toaletowych Nicole jak i najwyższej jakości produkty do stylizacji paznokci Nicole, które zadowolą nawet najbardziej wymagających klientów.
Szeroka gama damskich i męskich zapachów cieszy się dużym zainteresowaniem na rynkach Europejskich. 

Komponenty, z których tworzone są zapachy Nicole, to oryginalne francuskie esencje. Wszystkie produkty przechodzą testy dermatologiczne oraz posiadają wszelkie niezbędne zezwolenia i certyfikaty, w tym IFRA, międzynarodowy gwarant jakości.

Produkty Nicole to odpowiedniki markowych, oryginalnych perfum. Możemy wyróżnić nuty kwiatowe, świeże jak i zmysłowe. 

Teraz trochę ode mnie:

Nie wiem czy wy też tak macie, ale mi niektóre zapachy kojarzą się z konkretnymi sytuacjami, chwilami czy nawet ludźmi. Tak było w tym przypadku...Jak tylko poczułam ten intensywny zapach perfum, skojarzyły mi się wakacje, pierwsze wakacje z moją córką. Długo zastanawiałam się jakiego perfumu jest to odpowiednik, chwile nawet kłóciłam się z bratem o to, ale oczywiście wyszło na moje.
Nicole nr 128 należy do grupy zmysłowej, frezja, jaśmin, paczula, gardenia, wanilia, wetwiera, róża, kolendra, jest to odpowiednik Gucci Rush1. Według mnie jest to zapach dla kobiety z mocnym charakterem!

Jeżeli chodzi o utrzymanie zapachu, na początku jest bardzo intensywny, ja czułam go około 3 godziny.  Jednak znajomi nawet po 4, 5 godzinach pytali co to za zapach, więc po tych 3 godzinach musiałam się przyzwyczaić do tego zapachu, ale on jeszcze trwał.

Uwielbiam te tańsze zamienniki, nie różnią się niczym od oryginałów,a dzięki temu można zaoszczędzić na jakiś prezent dla córki.


Polecam :)

Któraś z Was miała okazję testować te perfumy? :)

piątek, 29 stycznia 2016

Zapowiedzi testów oraz wygrane rozdanie! :)

Witajcie :)

Jakiś czas temu zgłosiłam się u Magdy do testowania, które organizowała firma Esentire. Wczoraj dostałam piękną paczuszkę. Która zawierała 2 zestawy kremów dla mnie i dla mamy, bo właśnie mamę wybrałam do testowania. :) Krem na dzień, krem na noc, krem pod oczy wszystko razy dwa. Są to organiczne kosmetyki.

Testowanie zaczynamy 1 lutego, po 2 tygodniach mamy do wypełnienia ankietę, na końcu również czeka na nas ankieta. Więc za miesiąc się wszystkiego dowiecie! :)

Następną rzeczą, którą mam przyjemność testować jest Perfum Nicole Cosmetics nr 128. Kilka razy już go używałam, mam już jakieś swoje zdanie na jego temat, ale jeszcze potrzebuję czasu, żeby coś więcej i konkretniej Wam o nim opowiedzieć.

W lutym mam zamiaru również zacząć testować odżywkę do rzęs firmy Revitalash :)

Teraz się pochwale moim zakupem. Książka kusiła mnie od kiedy się o niej dowiedziałam na kanale YT Ewy Red Lipstick Monster. Znalazłam niezła okazję i hop już u mnie gości! :)
Niestety brak mi ostatnio czasu żeby do niej zajrzeć. Wizyty u lekarzy, dietetyczka....ale już zbliżamy się do ogarnięcia spraw! :)



A teraz rozdanie, które udało mi się wygrać u Agnieszki jest to zestaw pędzli  MAKE UP REVOLUTION LONDON Ultra pro brush collection.
 
Pędzle są wykonane z syntetycznego włosia, są miękkie i przyjemne w dotyku. Zestaw zawiera 5 pędzli.


F104  Pędzel do pudru. Jest idealny do wykorzystania przy stosowaniu produktów sypkich. Pełny, miękki i zaokrąglony. Zapewnia doskonałe wykończenie.
F105 Pędzel do konturowania. Można nim nakładać produkty sypkie jak i kremowe.
F103 Pędzel do nakładania podkładu.
E103 Pędzel do blendowania cieni do oczu. Idealnie rozciera granice cieni.
E101 Pędzel do nakładania cieni do oczy sypkich jak i w kremie.
E104 Pędzel do nakładania kremowych, sypkich produktów do stylizacji brwi.



Przypominam o konkursie na VitWoman zbierać like można do niedzieli! :) Liczę na Was



Jestem również na Facebook'u MISZMASZGIRL


Miłego dnia!

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Konkurs VitWoman

Witajcie
Jak mogliście zauważyć jestem wielka obserwatorką konkursów, bo może skoro w miłości brak mi szczęścia to poszczęści mi się w konkursach.
Jakiś czas temu znalazłam konkurs na stronie VitWoman.pl. Polegał on na tym aby zrecenzować kosmetyk i podesłać zdjęcie, które zostało przez nas wykonane.
Dziś rano dostałam wiadomość, że moja recenzja pojawiła się na stronie co jest równoznaczne z dostaniem się do drugiego etapu.


http://vitwoman.pl/testujemy/pomadka-loreal-paris-rouge-caresse-202-impulsive-fuchsia-recenzja-blogerki/


niedziela, 24 stycznia 2016

Yankee Candle wosk Egyptian Musk

Hej :)
W końcu mam swój pierwszy wypróbowany wosk :)
Egyptian Musk seria Classic.
Jaki to zapach?
Aromat piżma, wanilii i drzewa cedrowego. Na początku poczułam jakieś męskie perfumy, które mi osobiście się spodobały. Po rozpaleniu, kiedy poczułam zapach pomyślałam JAK MYDŁO. Zapach jak dla mnie idealny byłby podczas odprężającej kąpieli. Kąpiel, piana, książka, relaks i piękny zapach. Zapach bardzo mi odpowiada, nie jest przytłaczający, nie powoduje bólu głowy, jest lekki.
Palił się około pół godziny, od razu był wyczuwalny. Po zgaszeniu wydawało się, że szybko się ulotnił, ale wchodząc do pokoju nadal go czułam przez bardzo długi czas. Ja osobiście ten wosk polecam, trafił w moje gusta :)



piątek, 15 stycznia 2016

Wygrane konkursy - Revitalash Polska

Witajcie;)

Jak pamiętacie kilka tygodni temu udało mi się skontaktować z firmą Revitalash i dostałam do przetestowania primer i mascarę do rzęs. Od tamtej pory zaczęłam śledzić ich funpage. Trafiłam na 4 konkursy, wygrałam dwa "Czas Świąteczny", "Zmiany na Nowy Rok". Napiszę to już kolejny raz, firma Revitalash jest godna polecenia, mają dobry kontakt z klientami, fanami, blogerami, widać, że ludzie wkładają całe swoje serducho w tą firmę.

Wiem, że większość z Was tą firmę zna i zna jej historię, ale chciałabym Wam ją przypomnieć. Tekst jest ze strony www.revitalash.com.pl/historia-marki/

Wszystko zaczęło się pewnego dnia, kiedy mąż postanowił ofiarować swojej żonie wyjątkowy prezent…
Wynalazcą receptury Revitalash jest Doktor Michał Brinkenhoff. Był to specjalny prezent dla jego żony Gayle, która zachorowała na raka piersi. Agresywna chemioterapia uszkodziła jej piękne rzęsy, które stały się rzadkie i kruche.
Intensywne poszukiwania naukowe doktora Brinkenhoffa i zespołu utalentowanych chemików i kosmetologów, doprowadziły do opracowania takiej receptury produktu, dzięki której rzęsy Gayle po okresie pięciu tygodni zastosowania, stały się witalne i piękne.
Wkrótce przyjaciele i rodzina chcieli poznać sekret pięknych rzęs Gayle, która już wiedziała, że idealną nazwą dla cudownej odżywki do rzęs, która nadała jej rzęsom pełną witalności będzie REVITALASH.
Idea produktu narodziła się z miłości męża do żony, który chciał pomóc żonie w powrocie do zdrowia. Dziś produkt jest dostępny dla wszystkich kobiet, które chcą mieć piękne rzęsy.
Gayle i Michał Brinkenhoff przeznaczają część dochodu ze sprzedaży Revitalash na badania dotyczące raka piersi oraz inicjatywy edukacyjne z tym związane.
”Często czujemy się bezradni, gdy ktoś, kogo kochamy cierpi. Jestem bardzo szczęśliwy, że mogłem pomóc mojej żonie w powrocie do zdrowia. Patrzyłem jak cieszy się ze swoich pięknie wyglądających rzęs i nabiera sił do walki z chorobą.”
Dr Michał Brinkenhoff


A teraz wracam do moich wygranych giftów :)



W pierwszej paczuszce znalazłam

RevitaLash® HI-DEF Tinted BROW GEL


Producent pisze:

To wielozadaniowy stylizująco-koloryzujący żel do brwi. Stanowi przełom w modelowaniu i usztywnianiu brwi. Technologia miękkich polimerów soft-flex, pentapeptydy, beta glukan, lecytyna spektakularnie wzmacniają i poprawiają wygląd oraz kondycję brwi.

Jak działa:
- pomaga ujarzmić niesforne brwi, modelując ich kształt
- podkreśla naturalne piękno i zapewnia atrakcyjny wygląd brwi
- wypełnia miejsca, gdzie jest widoczny brak, uszkodzenie lub rozrzedzenie włosków
- odżywia brwi i chroni przed nadmierną łamliwością


Zalety:- wyjątkowy podwójny aplikator z modelującą szczoteczką i grzebykiem
- cylindryczna szczoteczka zapewnia precyzyjną aplikację żelu
- mineralny półprzeźroczysty żel koloryzujący, stopniową intensyfikacją barwy brwi pogłębia naturalny kolor
- trwała i wodoodporna formuła zapewnia piękny efekt przez cały dzień




Z chęcią przetestuję! :)

W drugiej paczuszce znalazła:

RevitaLash® Advanced

 Producent pisze:


Odżywka stymulująca wzrost rzęs. Sprawia, że naturalne rzęsy stają się dłuższe, grubsze, mocniejsze i piękniejsze.


Odżywka sprawia, że rzęsy stają się spektakularnie dłuższe, grubsze i piękniejsze w rekordowym czasie. W niezależnych badaniach klinicznych 90% osób stwierdziło, że ich rzęsy wyglądają lepiej, a 97% badanych osób stwierdziło poprawę wyglądu swoich rzęs już w ciągu 3 tygodni zastosowania RevitaLash® Advanced.

Póki co testuję odżywkę do rzęs firmy Regenerum, kiedy skończę, biorę się za tą odżywkę i już nie mogę się doczekać, bo efekty widziałam wspaniałe.


W każdej paczce była informacja o stosowaniu, ulotki, cennik, długopis i te przepyszne żurawinowe herbatki :)
Pudełeczka wyglądają elegancko i wykorzystam je do dekoracji pokoju :) 

Dziękuję raz jeszcze firmie Revitalash Polska za organizowanie takich akcji oraz za tak dobry kontakt.
Pozdrawiam! :)

środa, 13 stycznia 2016

Motywacja i jej zabawa w chowanego !

Witajcie!
Dzisiaj trochę o motywacji .

Czym ona tak właściwie jest?  Motywacja to taki mały stworek z ogromną siła, który daje nam ogromnego kopa do działania. To pierwszy krok do osiągnięcia sukcesu. Na poziom naszej motywacji wpływa wiele czynników zewnętrznych również.

Niestety ta nasza motywacja lubi się z nami „bawić w chowanego”...Sama wiem jak to jest. Od ponad roku walczę o lepszą siebie w każdym znaczeniu. Czasem jest lepiej czasem gorzej, powstaje taka sinusoida. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, aby znaleźć swój złoty środek, który pomoże być nam na szczycie...

Jestem na siebie zła, kiedy moja motywacja ucieka tylko i wyłącznie przez sytuacje z osobami, z którymi powinnam się była dawno pożegnać. Jest tyle sytuacji, kiedy ten nasz potworek ucieka, skupiamy się wtedy na  kimś lub na czymś, nie patrzymy na siebie, „zapychamy” sobie głowę niepotrzebnymi myślami.

Czasami nie mamy wyjścia i musimy pogodzić się z sytuacją, niestety czasu nie cofniemy. Mimo wszystko musimy iść na przód. Jestem teraz na dole mojej sinusoidy....Muszę „wyczyścić” głowę do końca, wykurować się i pogonić lenistwo.

Podstawą w ciągłej motywacji jest wyznaczanie sobie ambitnych celów, ale realnych celów. Najlepiej cel bez określania czasu, w którym mamy go osiągnąć. Presja czasu mogłaby nas jeszcze demotywować...

Planowanie również jest ważne. Jeżeli o mnie chodzi, ja muszę mieć wszystko czarno na białym, plan treningowe itp itd.

Jednym z moich postanowień jak pewnie czytaliście było pozytywne myślenie. Gdy myślimy negatywnie tzn  „nie uda się nam”, „to jest za trudne” mamy wtedy rację, nastawiamy się na porażkę i rzeczywiście nam się nie uda, bo po co mamy się wtedy starać?  Jednak kiedy zaczynamy myśleć pozytywnie i pomyślimy, że „uda się nam”, „to nie jest takie trudne” to również mamy rację.
Perspektywa sukcesu pobudzi naszą motywację!

Możemy słuchać motywującej muzyki, czytać motywujące cytaty...Od nas samych zależy to jak będziemy się napędzać. Jednak wiem, że w tym wszystkim najważniejsze jest pozytywne myślenie. Nie ważne co złego się wydarzy w naszym życiu MUSIMY wierzyć w to, że będzie dobrze że nam się uda i  działamy! To największa motywacja!

"Jesteś jedyną osobą na świecie, która może wykorzystać Twój potencjał". Zig Ziglar

"Motywacja jest tym, co pozwala Ci zacząć. Nawyk jest tym, co pozwala Ci wytrwać". Jim Ryun

"W konfrontacji strumienia ze skałą, strumień zawsze
wygrywa - nie przez swoją siłę, ale przez wytrwałość".
Budda

"Wygrywa tylko ten, kto ma jasno określony cel i nieodparte pragnienie, aby go osiągnąć".
Napoleon Hill

"Życiem rządzi pewna zabawna zasada - jeśli godzisz się tylko na najlepsze, bardzo często to dostajesz". Somerset Maugham


"Możesz zrobić ze swoim życiem cokolwiek zechcesz, potrzebna jest tylko wiara, odwaga i nieugięty duch".


A jak wy się motywujecie?

poniedziałek, 4 stycznia 2016

"Grając w miłość" Glines Abbi. Naprawdę krótka recenzja.

Witajcie
Dziś przychodzę do Was z recenzją pierwszej książki przeczytanej w tym roku. Tą książkę dostałam w paczuszce od Oliwii podczas wężyka u Królowej Moli.
Tytuł: Grając w miłość
Autor: Glines Abbi
Tłumaczenie: Żbikowska Agata
Wydawnictwo: Wydawnictwo Pascal

Krótki opis:
Piękna, młoda i niedoświadczona Harlow poznaje wściekle przystojnego Granta Cartera, który zakochuje się w niej i zdobywa jej serce. Żadne z nich nie wie jednak jak trudna czeka ich miłość.
Kiedy ojciec Harlow wyjeżdża w trasę koncertową, ona musi zamieszkać ze swoją siostra Nan. Chociaż obie się nienawidzą, Harlow pragnie uniknąć konfliktów. Wydaje się to możliwe do chwili gdy Grant wychodzi z sypialni Nan. 
Grant popełnił ogromny błąd, wiążąc się z dziewczyna, w której żyłach płynie jad. Nie przestaje żałować, że wplątał się w ten romans, a Harlow nie chce mieć z nim nic wspólnego. Zrobiłby wszystko, by znów go pokochała.


Teraz kilka słów ode mnie...
Mam mieszane uczucia co do tej książki. Zdecydowanie są to moje gusta, romans trochę erotyki, ale mam wrażenie, że ta książka jest odrobinę przesadzona.
Nieśmiała główna bohaterka, której ojcem jest znany muzyk, ma dwójkę przyrodniego rodzeństwa. Wszystko takie zakręcone wg mnie jest. Siostry się nienawidzą....jedna ma romans z chłopakiem w którym druga jest zakochana....Tajemnice...rozczarowania...pobita siostra, odnaleziona matka,...dziennikarze...Zakończenie? w następnej części. 
Zastanawiam się dlaczego w większości książek romantycznych jest albo milioner, albo gwiazda, albo ktoś na wysokim stanowisku... Może ktoś mi poleci książkę, w której to zostało uniknięte. 
Fakt, że zaczęłam od końca...mój błąd. Ta część miała poprzedniczki, ale z innymi bohaterami głównymi....
Mimo, że książka mnie nie zachwyciła jestem ciekawa poprzedniczek i na pewno je przeczytam.
Dziś krótko, bo naprawdę nie wiem co miałabym więcej napisać.

sobota, 2 stycznia 2016

Postanowienia noworoczne?

Cześć! :)
Przeglądałam wczoraj blogosferę, wszyscy wrzucają swoje postanowienia noworoczne. Poczytałam i zaczęłam się sama zastanawiać nad swoimi i czy to w ogóle ma sens?
Od kilku lat moje postanowienia były takie same np zacznę się odchudzać, będę trzymać dietę, odstawie słodycze, spełnię marzenia.. i z roku na rok rozczarowanie, że znowu jestem w punkcie wyjścia.
W tym roku coś tam sobie postanowiłam mimo wszystko i wydaje mi się, że będzie łatwiej. 

*Na pierwszym miejscu stawiam córkę, będę dla niej wzorem i zrobię wszystko żeby była szczęśliwa,
* będę starać się korzystać z życia oczywiście z głową, :) nie patrzeć na opinię ludzi
* nie będę tracić pozytywnej energii, będę częściej się uśmiechać, 
* zdać w końcu prawo jazdy
* wrócić na siłownie
* w pewnych kwestiach nauczyć się być egoistką
* nie być łatwowierną
* wyciągać wnioski i uczyć się na błędach
* żyć po swojemu
* znaleźć pracę
* rozkręcić bloga
* spełniać marzenia

Myślę, że nie są to postanowienia wymagające i mam nadzieję, że za rok nie będę rozczarowana sobą. 
Oby spełnione postanowienia trzymały się mnie całe życie! :)
Mimo, że ten rok zaczął się nieciekawie jestem pełna nadziei! 

Trzymam kciuki za spełnianie postanowień!