sobota, 6 lutego 2016

Nicole nr 128

Witajcie
Kilka dni temu otrzymałam paczuszkę z perfumem Nicole Cosmetics nr 128, otrzymałam ją za pośrednictwem Trusted Cosmetics. Dlatego dziś przychodzę do Was z recenzją.


​Krótko o firmie:

Pod marką Nicole produkowana jest unikatowa linia perfum Nicole i wód toaletowych Nicole jak i najwyższej jakości produkty do stylizacji paznokci Nicole, które zadowolą nawet najbardziej wymagających klientów.
Szeroka gama damskich i męskich zapachów cieszy się dużym zainteresowaniem na rynkach Europejskich. 

Komponenty, z których tworzone są zapachy Nicole, to oryginalne francuskie esencje. Wszystkie produkty przechodzą testy dermatologiczne oraz posiadają wszelkie niezbędne zezwolenia i certyfikaty, w tym IFRA, międzynarodowy gwarant jakości.

Produkty Nicole to odpowiedniki markowych, oryginalnych perfum. Możemy wyróżnić nuty kwiatowe, świeże jak i zmysłowe. 

Teraz trochę ode mnie:

Nie wiem czy wy też tak macie, ale mi niektóre zapachy kojarzą się z konkretnymi sytuacjami, chwilami czy nawet ludźmi. Tak było w tym przypadku...Jak tylko poczułam ten intensywny zapach perfum, skojarzyły mi się wakacje, pierwsze wakacje z moją córką. Długo zastanawiałam się jakiego perfumu jest to odpowiednik, chwile nawet kłóciłam się z bratem o to, ale oczywiście wyszło na moje.
Nicole nr 128 należy do grupy zmysłowej, frezja, jaśmin, paczula, gardenia, wanilia, wetwiera, róża, kolendra, jest to odpowiednik Gucci Rush1. Według mnie jest to zapach dla kobiety z mocnym charakterem!

Jeżeli chodzi o utrzymanie zapachu, na początku jest bardzo intensywny, ja czułam go około 3 godziny.  Jednak znajomi nawet po 4, 5 godzinach pytali co to za zapach, więc po tych 3 godzinach musiałam się przyzwyczaić do tego zapachu, ale on jeszcze trwał.

Uwielbiam te tańsze zamienniki, nie różnią się niczym od oryginałów,a dzięki temu można zaoszczędzić na jakiś prezent dla córki.


Polecam :)

Któraś z Was miała okazję testować te perfumy? :)

Etykiety

3dWhite (1) Abbi Glines (1) Agnieszka Grzelak (1) aktywność (1) aktywność fizyczna (1) aloes (1) artykuł (1) Avon (1) azjatyckie kosmetyki (1) balsam (1) bańki chińskie (1) Ber De Ver (1) biedronka (2) Blendamed (1) Boże Narodzenie (2) celulit (1) charakteryzacja (3) chciejlista (1) denko (1) domowe spa (1) Emma Garcia (2) Esentire (1) Everydayme (1) fitness (1) fototapeta (1) Golden Rose (1) Grając w miłość (1) gumki do włosów (1) gym hero (1) hair (1) hairsprings (1) Hakuro (1) Halloween (1) Haul (1) herbatki (1) Holika Holika (1) invisibobble (1) Ja (2) kettlebell (1) kolczyk (1) konkurs (5) korektor (1) kosmetologia (2) kosmetyczka (2) kosmetyki (5) kosmetykstyl (2) krem (2) kryminał (1) książka (5) książki (1) kubek (1) leggins (1) lipstick (2) Loreal Paris (1) Make Up Tv (1) makijaż (2) masaż (1) mascara (1) Milena Make Up Tv (1) mio (1) Miszmaszgirl (4) Modemaker by elite (1) Musso Guilaume (1) nagroda (1) naturalnie (1) Nicole (1) niespodzianka (1) Nowy Rok (1) oczy (3) odchudzanie (2) odpoczynek (1) olejek (2) opinia (17) opinie (1) paleta (1) parowar (1) pasta (1) pasta do zębów (1) perfumy (3) pędzle (1) pielęgnacja (1) Play Doh (1) Plazanet (2) podkład (1) pomadka (1) postanowienia (1) prezenty (2) primer (1) puder (1) Recenzja (11) Red Lipstick Monster (1) redukcja (1) relaks (1) Revitalash (3) romans (1) rozdanie (4) rzęsy (1) Seattle (1) shaker (2) Shaun T (1) siłownia (1) Simply Beautyful Collection (1) sport (1) sprzęt (1) szczotka do włosów (1) szminka (2) sztanga (1) świeca (1) Tangle Teezer (1) tatuaż (1) Telefon od anioła (1) test (6) testowanie (14) top (1) tort (1) TrustedCosmetic (1) tusz (2) tusz do rzęs (1) uroda (5) urodziny (1) usta (2) wiatm (1) WIBO (1) Wigilia (1) wishlist (2) włosy (2) wosk (1) współpraca (6) wybielanie zębów (1) wyciąg z ogórka (1) wygrana (2) wymianka u Królowej Moli (1) Yanke Candle (1) zapach (1) zdarta skóra (1) zdrowe odżywianie (1) zielone oczy (1) Złamane serca w sieci (2) żel (2) życzenia (1)